Zaczarowany stadion w Pułtusku
Nadnarwianka Pułtusk we wczorajszym spotkaniu uległa minimalnie 1-2 drużynie Makowianki Maków Mazowiecki.
Goście po utracie bramki próbowali szybko doprowadzić do remisu, jednak dobrze spisująca się defensywa Nadnarwianki dzielnie odpierała ataki Makowianki. Niestety w doliczonym czasie gry w pierwszej połowie Makowianka strzela bramkę wyrównującą. Autorem gola "do szatani" był Piątek.
Druga połowa nie różniła się zbyt wiele od pierwszej. Oba zespoły próbowały stwarzać sobie sytuację bramkowe. Jednak lepiej tego dnia celowniki mieli ustawieni gracze gości, którzy w 65 minucie meczu obejmują prowadzenie, dzięki bramce Pszczółkowskiego. Jak się później okazało strzał zawodnika Makowianki dał im trzy cenne punkty w Pułtusku.
Nasza drużyna na domiar złego kończyła spotkanie w "10" po czerwonej kartce dla Piotra Cywińskiego, który przed otrzymaniem kartonika na boisku spędził zaledwie 18 minut.
Nadnarwianka Pułtusk - Makowianka Maków Mazowiecki 1-2 (1-1)
Bramki: K. Jagielski I 16' - R. Piątek 45'+1, P. Pszczółkowski 65'
Nadnarwianka: A. Dobrosielski - K. Wanielista, P. Bobowski, A. Miłoszewski (70' Ł. Zalewski), K. Wiśniewski, K. Jagielski II (77' M. Kiela), P. Bartczak, M. Gołębiowski, J. Zalewski, G. Sokołowski (70' P. Cywiński), K. Jagielski I (75' K. Poraziński)




