Pierwsze koty za płoty
W dzisiejszym spotkaniu Nadnarwianka Pułtusk minimalnie przegrała z Huraganem Wołomin.
Jednak jak się okazało Huragan pomimo zwycięstwa 2-1 zbyt porywiście dziś nie grał. Zacznijmy jednak od początku. Lepiej spotkanie rozpoczęli podopieczni trenera Pawła Brodzkiego jednak akcję Krawczyka i Sokołowskiego nie miały przełożenia na wynik. Na pierwszego gola musieliśmy poczekać niespełna 14 minut. Niestety wynik spotkania otworzył Klepacki pokonując Stelmacha. Podrażnieni stratą gola gracze z Pułtuska ruszyli na bramkę Huraganu.
Efektem takiej gry była bramka wyrównująca w 20 minucie. Autorem pierwszego ligowego gola w nowym roku został Mateusz Krawczyk. Niestety dla nas w 34 minucie gospodarze po raz drugi pokonują naszego golkipera. Tym razem na listę strzelców wpisuje się Dylewski. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.
Druga partia meczu przebiegała już w znacznie wolniejszym tempie. Każda z drużyn miała co prawda kilka ciekawych akcji, ale żadnej nie udało się już powiększyć zdobyczy bramkowej. I tak po 90 minutach wyrównanego spotkania musieliśmy uznać wyższość piłkarzy z Wołomina.
Huragan Wołomin - Nadnarwianka Pułtusk 2-1 (2-1)
Bramki: Klepacki 14', Dylewski 34' - Krawczyk 20'




